Wietrzne miasto
- Jakie miasto jest stolicą Illinois? - zapytał Przychówek patrząc wymownie w stronę dziadka
- Chicago - odpowiedział z dumą tata Kury
- O nie - jęknął dzieciak
- Każde dziecko wie, że stolica Indiany jest w Indianapolis, Arizony w Phoenix, a Illinois w Springfield - tłumaczył Przychówek
- Każde amerykańskie dziecko - tata Kury próbował ratować sytuację
- Skoro stolica jest w Springfield to czemu Chicago jest najbardziej znanym miastem Illinois? - zastanawiała się Kurza mama
- Bo żyje tu tak dużo Polaków - żartował Dzieciak
- Bo tu ciągle wieje. Wielu amerykanów mówi o Chicago windy city (pol. wietrzne miasto) - tłumaczyła Kura całkiem poważnie
- Tylko określenie wietrze miasto nie go końca związane było z pogodą. Jeden z moich amerykańskich kolegów tłumaczył mi, że w czasach gdy w Chicago szalała korupcja, a lokalni politycy nie gardzili łapówkami mówiono, że wieje koło nich tak silny wiatr, że zmusza ludzi do odwracania głów - tłumaczył Żywiciel
Do ponurej historii nikt się przyznać nie chce, więc zapomniano o korupcji, łapówkach i dużych wiatrach wiejących obok polityków. Dziś Chicago lansuje się na wietrzne miasto, a o nazwę obwinia jezioro Michigan, które podczas wichury wygląda jak wzburzone morze.
Wierzymy meteorologom, którzy twierdzą, że w Bostonie, Oklahomie, Nowym Yorku czy San Francisco wieje mocniej, ale prawdę mówiąc my większych wiatrów nie jeszcze nie widzieliśmy.







